Pech Oleksowicza 2009-06-27
Drugi, najdłuższy i zarazem najtrudniejszy etap 66 Rajdu Polski okazał się być pechowy dla warszawskiej załogi Maciej Oleksowicz - Andrzej Obrębowski. Po udanym początku dnia i odrobieniu części dystansu do Michała Bębenka w Peugeocie posłuszeństwa odmówił silnik.
Maciej Oleksowicz:
Wygląda na to, że dla nas rajd już się niestety zakończył. Na ostatnim odcinku pierwszej pętli w naszym Peugeocie eksplodował silnik. Szkoda, bo mieliśmy szansę na wygranie naszej grupy. Do Michała Bębenka odrabialiśmy sukcesywnie straty, ale niestety naszą pogoń przerwała ta rozczarowująca awaria. Teraz mechanicy wymontowują motor i przygotowują go do reanimacji na Rajd Karkonoski. Dziękuję wszystkim z mojego zespołu za wsparcie. Ogromne podziękowania kieruję w stronę kibiców, bo naprawdę doping był wspaniały.